Jubilaci
Rocznica rejestracji
Brak rocznic
Nowiny
Nuk przysypiał w swoim nowym pretoriańskim gabinecie, kiedy usłyszał głośne pukanie do drzwi. Po chwili zwlekania się z łóżka otworzył je i ujrzał zdenerwowanego Herolda:
- Nareszcie ktoś mnie wpuścił. Wszyscy chyba jeszcze odpoczywają po długich konwentowych naradach… - rzekł Herold. W tym momencie półelf mu przerwał:
- Ja też. Co tam masz? – Mag wskazał na plik dokumentów trzymanych przez gościa.
- To lista osób, którym nie przydzielono jeszcze mieszkań – możesz coś z tym zrobić?
Dzisiaj w gronie Mieszkańców mam zaszczyt powitać: rivelva Kaco, smoka – rycerza Artariona, tytana Setisha, nekromantów Nebiriosa i Neverwintera oraz elfy Ericka i Irydusa.
Gratulacje !
- Gotowy? – Sulia zerknęła na towarzysza z niepokojem. Półelf kiwnął głową. – Nie jesteś przekonujący – uśmiechnęła się i popchnęła maga w kierunku olbrzymich drewnianych drzwi. – Musisz sam je otworzyć. Taki zwyczaj – elfka nie zamierzała ułatwiać mu zadania. Kiwnięcie było jeszcze bardziej niewyraźne niż poprzednie. Mag podszedł do jednego ze skrzydeł, uniósł głowę z rozpaczą…
- Sul, ile jeszcze macie tych zwyczajów? Zanim dotrzemy na uroczystość, mogę zrezygnować.
- Ech – Sulia westchnęła. – Niech Ci będzie. Koniec zabawy. – Pretorianka uśmiechnęła się do maga pokrzepiająco, by następnie odwrócić się i skinąć głową na podążających za nimi heroldów. Dwóch z nich ruszyło w kierunku drzwi. – Przygotuj się. Zaczynamy. Czekają na nas w Sali Chwały. – Nuk wyprostował się, a nagle poważna elfka przygładziła jedną ze swych najlepszych sukien.
Woda – Sulia uśmiechnęła się na samą myśl, że za chwilę znajdzie się tam, gdzie w tak upalny dzień jak dzisiejszy być trzeba. Nagle potknęła się, ale wiadomym tylko sobie sposobem zachowała równowagę i nie znalazła się na trawie. – Nie czas na myślenie. Stok jest dość stromy. Jeszcze tylko pomost. – Stopy elfki wyczuły deski. Przyśpieszyła. – Parę metrów. - Sul odbiła się wysoko, nie wykonała bynajmniej żadnych skomplikowanych obrotów, zamknęła po prostu oczy i oczekiwała na zanurzenie w przyjemnie chłodnej wodzie…
Archiwum
- 2008-08
- 2008-07
- 2008-06
- 2008-05
- 2008-04
- 2008-03
- 2008-02
- 2008-01
- 2007-12
- 2007-11
- 2007-10
- 2007-09
- 2007-08
- 2007-07
- 2007-06
- 2007-05
- 2007-04
- 2007-03
- 2007-02
- 2007-01
- 2006-12
- 2006-11
- 2006-10
- 2006-09
- 2006-08
- 2006-07
- 2006-06
- 2006-05
- 2006-04
- 2006-03
- 2006-02
- 2006-01
- 2005-12
- 2005-11
- 2005-10
- 2005-09
- 2005-08
- 2005-07
- 2005-06
- 2005-05
- 2005-04
- 2005-03
- 2005-02
- 2005-01
- 2004-12
- 2004-11
- 2004-10
- 2004-09
- 2004-08
- 2004-07
- 2004-06
- 2004-05
- 2004-04
- 2004-03
- 2004-02
- 2004-01
- 2003-12
- 2003-11
- 2003-10
- 2003-09
- 2003-08
- 2003-07
- 2003-06
- 2003-05
- 2003-04
- 2003-03
- 2003-02
- 2003-01
- 2002-12
- 2002-11
- 2002-10
- 2002-09
- 2002-08
- 2002-07
- 2002-06
- 2002-05
- 2002-04
- 2002-03
- 2002-02