Jaskiniowcy

Jubilaci

Brak jubilatów

Rocznica rejestracji

Brak rocznic

Nowiny

Gwardia - rezygnacja 2015-05-20

W dniu wczorajszym Silveres, jeden z najaktywniejszych redaktorów Jaskini Behemota, powiadomił nas, że z prywatnych powodów nie będzie w stanie w najbliższej przyszłości angażować się w sprawy Jaskini, w związku z czym wycofuje się z wszelkich pełnionych w JB funkcji.

Jako administracja oczywiście rozumiemy i szanujemy tę decyzję. Tym niemniej, chcielibyśmy Ci, Silveresie, gorąco podziękować za wielki wkład w rozwój i ulepszanie Jaskini oraz za wspieranie samej administracji, i życzymy Ci wszystkiego dobrego. Trzymamy kciuki, byś mógł do nas jak najprędzej wrócić.

Wysoka Rada

Włodarz Hellburn

Nadchodzi zima 2014-09-01

Nuk leciał. Nie byłoby w tym nic dziwnego, wszakże półelf słynął z umiejętności transformacji w szafirowego smoka, tym razem uczucie było jednak zupełnie inne, zapierające dech w piersiach. Mimo, iż przez ostatnie lata względnego pokoju Komendant Straży nie był zmuszony przyjmować tej formy, dzisiejszej nocy po raz pierwszy w życiu nie czuł, że jest półelfem w ciele smoka – dziś był smokiem z krwi i kości. Kołował nad Jaskinią, z gracją wykorzystując prądy powietrza, delektując się tchnieniem wiatru opływającym jego rozłożyste skrzydła. Imponujące wrażenie zaburzała magowi jedynie niewiedza przyczyny całego zdarzenia. Zaniepokojony, zanurkował w kierunku stolicy Imperium. Obraz, który ukazał się jego oczom znacznie odbiegał od tego, który miał wyryty w pamięci. Miasto przechodziło gruntowną przebudowę. Chaotycznie rozrzucone starożytne mury znikały w zatrważającym tempie, zastępowane przez nowoczesną architekturę Kasztelana i od niedawna intrygująco wytatuowanego Włodarza. Znajome twarze działały uspokajająco, ale smok czuł na sobie jeszcze jedno spojrzenie. Na dachu siedziby Pretorii zasiadała trójoka sowa, dziwnie przypominająca Tullusiona. Ułamek sekundy później Nuk stanął oko w oko z niezwykłym stworzeniem (choć w tej kategorii miało ono wyraźną przewagę) i usłyszał głos:
- Nadchodzi zima. Nie jesteście gotowi.
W tym momencie półelfa przebudził krzyk Tullusiona:
- Komendancie, wstawaj!
- Czyli to wszystko sen? – zapytał zdezorientowany jeszcze Nuk.
- Nie mamy teraz czasu na pogawędki, w mieście grasuje dziki czarny smok, a my nie jesteśmy gotowi…
O smoku słuch jednak zaginął. Niedługo później zdecydowanie rozbudzony Komendant Straży postanowił zadbać, aby najbardziej zasłużeni obrońcy Imperium przenieśli się do kwater w centrum stolicy, przeznaczonych dla Jaskiniowców wyższych rangą. Spokojny sen to podstawa - ostatecznie żyjemy tak, jak śnimy…


W gronie Mieszkańców mam zaszczyt powitać: Izę Rex, Garrevatha i Yubera. Jesteście na początku długiej, lecz na pewno pełnej przygód i nowych doświadczeń drogi. Cieszymy się z Waszego przybycia i ożywiania naszych dyskusji głosem młodości.

Srebrnym kluczem otwieram kwaterę nowego Jaskiniowca, Nekrosa. Tym samym jego głos nabiera ważności w Kawernie Jaskiniowców, gdzie toczymy zaciekłe dyskusje o najważniejszych sprawach dotyczących Imperium.

Weteranami Jaskini mogą od dzisiaj tytułować się Hayven i Silveres. Wasza wytrwałość jest przykładem dla młodych Jaskiniowców, którzy będą z szacunkiem zasięgać Waszej rady.

Najbardziej jednak cieszy mnie rozległe grono Gerontów, którzy są żywymi legendami tego miejsca. Z niemal każdym z Was miałem okazję współpracować, wielu poznałem bliżej i mogę jedynie życzyć sobie i Jaskini, abyście dalej dbali o klimat tego miejsca. Bazaltovy, Bubeusz, Denadareth, Douger, Haav Gyr, Hellburn, Hexe, Irydus, Jaskier, Kastylia, Kordan, Laysander, Logos, Mosqit, Nicolai, PenTus, Sevorn, Tarnoob, Tullusion, Wojrad – te nicki mówią same za siebie.

Chwała Jaskini!

Nuk

Awanse na finiszu maja 2013-05-31

- U-u - głos Pretorianina Tullusiona był stanowczy.
Komendant Straży Nuk nie zmienił pozycji wskazującej na całkowite oddanie drzemce.
- U-u!
- Chrrrap?...
Tullusion, wiedziony podszeptem złego demona, wystawił jedną z lotek i jął łaskotać Nuka po nozdrzach.
- Apsik! - Nuk zachybotał się na krześle, strącając ze stołu plik notatek.
- Stuku puku, a może awansowalibyśmy kogoś tak dla hecy? - pociągnął tak dobrze zapowiadająca się konwersację zmiennorasy.
- Masz moje błogosławieństwo. Ale przypomnij mi jeszcze raz: ile to jest dwa dodać dwa?...

Opiekun Osady Tullusion

Jesienne awanse 2012-10-14

Zaokrąglony, wypchany powietrzem pęcherz krasnala, wciśnięty z olbrzymią siłą w obręcz przymocowaną do wiszącej tuż pod wystającym fragmentem krokwi tablicy, spadł z impetem na podłogę i potoczył się po deskach, uderzając o ścianę. Komendant Straży Nuk był w swoim żywiole. Ćwiczył intensywnie przed dorocznym Weekendem Gwiazd. Tuż za nim bezszelestnie wylądowała olbrzymia sowa, trzymając między pazurami zwinięty w rulon pergamin.

Nuk, nie przerywając kozłowania piłką, zwrócił się w kierunku przybysza:

- Dzięki za zajęcie się tą turą awansów. Przypomnij mi, proszę, raz jeszcze, kogo mamy na liście?

Tullusion złamał pretoriańską pieczęć i rozwinął papier, donośnym głosem oznajmiając, iż...

Opiekun Osady Tullusion

Archiwum