Jaskiniowcy

Awanse na finiszu maja

- U-u - głos Pretorianina Tullusiona był stanowczy.
Komendant Straży Nuk nie zmienił pozycji wskazującej na całkowite oddanie drzemce.
- U-u!
- Chrrrap?...
Tullusion, wiedziony podszeptem złego demona, wystawił jedną z lotek i jął łaskotać Nuka po nozdrzach.
- Apsik! - Nuk zachybotał się na krześle, strącając ze stołu plik notatek.
- Stuku puku, a może awansowalibyśmy kogoś, tak dla hecy? - pociągnął tak dobrze zapowiadająca się konwersację zmiennorasy.
- Masz moje błogosławieństwo. Ale przypomnij mi jeszcze raz: ile to jest dwa dodać dwa?...

Dzisiaj w szeregach Mieszkańców Jaskini Behemota pragnę powitać półelfa łucznika Erenola, półwampira, ale jednocześnie łowcę wampirów Hejnewarsa, krasnoluda dbającego o swój interes, a zwącego się Fundin, a także obywatela Wonderlandu, żyjącego na opak Kapoana. Zaszczyt ten stanie się także udziałem bywalczyni zaświatów i kolacji kierownictwa KPZR Ignis.

Do miana Jaskiniowca, mimo pewnych kontrowersji, podniesiony zostaje ashański mag i aktualny oberżysta przybytku "Pod rozbrykanym ogrem" Hayven.

Szarżę weterańską odbierze w glorii i chwale gnoll górski, pełniący obowiązki kronikarza Architectus.

- Cztery... sztery... szery... szey... chrrap! - wyczerpany nauką Komendant spoczął na biurku w pozycji horyzontalnej. Tullusion, aby go nie płoszyć, wycofał się cicho z Małego Lektorium gmachu Pretorii. Miał podskórne przeczucie, że Nuk i tak zda wszystkie egzaminy śpiewająco...

Opiekun Osady Tullusion