Jaskiniowcy

Jesienne awanse

Zaokrąglony, wypchany powietrzem pęcherz krasnala, wciśnięty z olbrzymią siłą w obręcz przymocowaną do wiszącej tuż pod wystającym fragmentem krokwi tablicy, spadł z impetem na podłogę i potoczył się po deskach, uderzając o ścianę. Komendant Straży Nuk był w swoim żywiole. Ćwiczył intensywnie przed dorocznym Weekendem Gwiazd. Tuż za nim bezszelestnie wylądowała olbrzymia sowa, trzymając między pazurami zwinięty w rulon pergamin.

Nuk, nie przerywając kozłowania piłką, zwrócił się w kierunku przybysza:

- Dzięki za zajęcie się tą turą awansów. Przypomnij mi, proszę, raz jeszcze, kogo mamy na liście?

Tullusion złamał pretoriańską pieczęć i rozwinął papier, donośnym głosem oznajmiając, iż...

Okres wędrówki po Jaskini Behemota kończą niniejszym, obdarzeni tytułem Mieszkańca: dhampirka Ania, czarodziej rodem z Ashanu, pełniący funkcję Oberżysty Hayven, Sylath, jak również przybysze z Kwasowej Groty - enchantress Jay i hodowca gorczycy, pasjonat piłki nożnej Bychu.

Do godności Jaskiniowca podniesieni zostają: parający się alchemią mag z Erathii Cedric oraz odbywający staż złodzieja czasu elf Silveres.

Szarżę Weterana w uznaniu ich dorobku jaskiniowego otrzymują: elementalista z siódmej warstwy otchłani Alkarin, jak również elfi wampir i najemnik Sirius.

Gratuluję z całego serca wszystkim awansowanym i życzę im dalszych sukcesów w Jaskini.

Nuk złapał pęcherz po kolejnym udanym wsadzie, ocierając krople potu z czoła.

- A może zagralibyśmy sparringowo jeden na jednego? - zapytał Tullusiona z filuternym uśmiechem.

- Jestem sową, umiem fruwać. - odparł rozmówca - Mógłbym po prostu po krótkim locie zrzucać piłkę we właściwe miejsce. Z drugiej strony - Ty jesteś magiem, możesz mnie spopielić jednym ruchem palca... - zmiennorasy wahał się wyjątkowo krótko - Przyjmuję wyzwanie. Do jedenastu punktów?

- Tak, świetnie. - Komendant Straży rozmasował bark. Teraz dopiero zacznie się prawdziwy trening...

Opiekun Osady Tullusion