Jaskiniowcy

Leonidasuss

Leonidasuss

Jestem Leonidasuss. Mieszkałem w maleńkiej wsi. Mój ojciec był cieślą, matka krawcową. Miałem trzech braci i dwoje sióstr. Nie żyliśmy w dostatku, lecz przynajmniej mieliśmy coś do jedzenia. I tak żyliśmy w spokoju...

Lecz nie było nam dane szczęśliwe życie. Gdy miałem dwanaście lat, napadły nas hordy nieumarłych. Wszystkich zabito, lecz ja jeden ocalałem. Ocalił mnie Sator - nieumarły lisz, którego przemieniono wbrew jego woli. Zabił atakujące mnie szkielety i powiedział:
- Jeżeli chcesz żyć, chodź ze mną.

I tak zostałem jego uczniem. Zaprowadził mnie do swej mrocznej nekropolii do Tornvaldu. Było tam pełno nieumarłych, którzy pałali żądzą zabicia mnie. Lecz strach przed Satorem, powstrzymywał ich od tego.
On sam zaczął mnie uczyć straszliwej, lecz skutecznej Magii Śmierci. Po wielu latach mozolnych ćwiczeń i nieprzespanych nocach, posiadłem całą wiedzę, jaką miał mój mistrz. Byłem wtedy podobny do trupa, wychudzony, z zapadniętymi szczękami. Lecz cały czas byłem człowiekiem. Nawet inni mieszkańcy nekropolii zdążyli mnie polubić. Myślałem, że los się do mnie uśmiechnął, znowu wiodłem spokojne życie, wraz z mym mistrzem Satorem, a Tornvald stał się mym domem.

Lecz Fortuna to zdradliwa bogini. Kto by przewidział, że wampiry wraz z duchami zbuntują się, pod osłoną nocy, ukradkiem, zabiją mego mistrza, całą cytadelę zniszczą, tylko z powodu Pierścienia Nekromanty, którego moc skusiła Rekashego, przywódcę wampirów? Nikt...

Ja sam, kiedy powróciłem z poselstwem od Shagraka, przyjaciela Satora, nie mogłem w to uwierzyć. I wtedy poprzysiągłęm, na prochy mego mistrza, iż zniszczę każdego nieumarłego, którego spotkam na mej drodze, aż w mych żyłach będzie płynąć choć jedna kropla krwi...

Rasa
Człowiek
Profesja
Nekromanta
Skąd
Tornvald
Tytuł
Mieszkaniec ( Szczegóły )
Grupy użytkownika
0 ( Zobacz listę )
Dołączył
2009-05-24 13:28
Data urodzin
29 lutego
Komentarzy
5
Postów na starym forum
0
Postów
67 ( Zobacz )
Błędnych postów
0 ( Zobacz )
Zainteresowania
Książki fantasy, starożytność.