Kastylia
Był letni wieczór. Słońce właśnie chowało się za oddalonym o parę minut jazdy lasem i wszystko było skąpane w jego złotych promieniach.
Przy drodze stał czarny koń, a na nim siedział szczupły jeździec - młoda dziewczyna. Ubrana była w wąskie, czarne spodnie i takiego samego koloru, przylegającą do ciała koszulkę na grubych ramiączkach. Na rękach miała wysokie rękawice, ze skóry i ze srebrnymi ćwiekami, a na nogach czarne glany. Znad lewego ramienia wystawała rękojeść miecza, opleciona rzemieniami. Na prawym biodrze widoczny był długi sztylet. Całą postać dziewczyny okrywał czarny płaszcz z dużym kapturem i srebrnym wykończeniem. Spod niego wystawał lekko zadarty nos i długie, rudo-blond włosy zaplecione w warkocz przerzucony na piersi. Błyskały też duże, niebieskie oczy, otoczone czarnymi malowidłami, sięgającymi aż na policzki, spore usta i trzy kolczyki-kółka w uszach. Na szyi błyskały zawieszone na rzemyku, przeróżne wisiorki, w większości wpływające na moce i zdolności. Od ciemnych elementów ubioru wyróżniała się jej bardzo jasna skóra.
Dziewczyna patrzyła jeszcze przez chwilę na Burdorff, wioskę, z której pochodziła i w której ostatnio się zatrzymała, wracając z którejś kolejnej w jej życiu wyprawy. Zaraz jednak ruszyła gościńcem w stronę lasu.
Wiedziała, że gdy słońce zajdzie do końca i zapanuje mrok, wypełzną różne stwory. A ona właśnie na to czekała. Dzięki nim zarabiała na życie – za niektóre dobrze płacili, a z innych przyrządzała różne eliksiry.
Wyruszała na łowy...
- Rasa
- człowiek
- Profesja
- wojowniczka
- Skąd
- Burdorff
- Tytuł
- Weteran ( Szczegóły )
- Grupy użytkownika
- 0 ( Zobacz listę )
- Dołączył
- 2007-09-04 13:29
- Data urodzin
- 08 października
- Zainteresowania
- muzyka (głównie metal), rysowanie (patrz - Mistyczne), czytanie (Wiedźmin, Tolkien, blogi), chemia i biologia (zostanę Mistrzem Eliksirów ;)), spanie, picie (kawy), oglądanie filmów