Jaskiniowcy

Tilogour

Tilogour

Tego dnia pogoda wyraźnie nie dopisywała.
Deszcz zdawał się nie mieć końca,a chłód również stał się nie do zniesienia.
Jedynym przytulnym miejscem w tej potwornej okolicy był bar "Pod pijanym dębem"
Podróżnik wydawał się niezadowolony z miejsca do którego trafił.
Nie znajdując lepszego miejsca wszedł do baru,gdzie zobaczył innych wędrowców,którzy zatrzymali się tutaj aby schronić się przed deszczem.
Nieznajomy podszedł do barmana,prosząc o butelkę jakiegokolwiek napoju i zasiadł na krześle.
Jego dziwne ubranie spowodowało, że stał się głównym tematem rozmów prowadzonych przez innych gości w barze.
- Tam skąd pochodzę ludzie ubierają się inaczej...-powiedział przybysz,reagując na rozmowy innych

- Widzę że nie zaglądasz tu często.Musiałeś przebyć długą drogę,gdyż znam okoliczne tereny i nigdzie indziej nie spotkałem ludzi tak dziwnie ubranych...
Skąd zatem pochodzisz nieznajomy?

- Faktycznie przebyłem długą drogę i nawet nie zamierzałem tu zostawać,jednak tutejsza pogoda zmusiła mnie do tego.

- A więc jak?Powiesz nam wreszcie skąd pochodzisz...?? - powiedział jeden z ludzi przebywających w barze

- Już już,odpowiadam...Jestem Lo'krim.
Pochodzę z An'krel,małej wioski elfów znajdującej się w północno-wschodniej części krainy mroku w której władzę sprawuje Ra'tresh...

- Co jest celem twojej podróży?

- Szukam Tilogoura.Podobno widziano go w mieście, które jest położone kilka kilometrów stąd.

- Tilogour nie istnieje!!Krążą o nim tylko legendy,ale jeszcze nikt go nie widział.Nigdy jeszcze nie spotkałem żadnego maga w tej okolicy.Zajrzał tu raz co prawda jakiś oszust,ale został odpowiednio potraktowany!To bezczelność podawać się za kogoś kto nie istnieje i rozpowszechniać te brednie!

- Ty głupcze!!Zapewne siedzisz całymi dniami w tym obleśnym barze i nie zamierzasz wierzyć komukolwiek.Tilogour to potężny mag,wytwórca artefaktów i wspaniały dyplomata.Jako jedyny w tak krótkim czasie opanował wszystkie rodzaje magii.Gdybym ja został potraktowany jak on przez takiego gbura jak ty ,to nie zawachałbym się użyć magii,żebyś wiedział z kim nie zadzierać!...- po tych słowach Lo'krim wyszedł z baru oburzony i zniesmaczony ułomnością człowieka z którym rozmawiał...
Zastanawiał się gdzie teraz zmierzać i w jakim kierunku mógł udać się Tilogour...
Czasu nie było za wiele,a pomoc dla jego wioski musiała nadejść jak najszybciej.
- Cholerni elficcy bandyci musieli zadrzeć z ludźmi.Na miejscu naszego władcy nie dałbym im drugiej szansy.Przez nich są same kłopoty... - pomyślał elf i zaczął zmierzać na południe.
Podczas dalszej wędrówki postanowił jeszcze raz przeczytać wszystkie informacje o Tilogourze...:
"Wg. legendy Tilogour to elf, który opanował wszystkie rodzaje magii,wyprodukował wiele cennych przedmiotów magicznych oraz wyrósł na cennego dyplomatę.
Nikt nie wie skąd pochodzi,ani jak udało mu się przyswoić tak ogromną ilość wiedzy na temat magii w tak krótkim czasie.
Wiadomo natomiast że jest elfem wywodzącym się ze szlacheckiego rodu,a jego dobroć jest rozsławiana we wszystkich miejscach w których się pojawi."

Rasa
Nieznana
Profesja
Mag,dyplomata,wytwórca przedmiotów
Skąd
Pochodzenie nieznane
Tytuł
Weteran ( Szczegóły )
Grupy użytkownika
0 ( Zobacz listę )
Dołączył
2006-06-20 15:27
Data urodzin
17 grudnia
Komentarzy
0
Postów na starym forum
0
Postów
63 ( Zobacz )
Błędnych postów
0 ( Zobacz )