Jaskiniowcy

Alkarin

Witaj, przyjacielu! Chcesz więc poznać moją historię, wszystko zaczeło się, gdy...

Narodziłem się w Otchłani. Byłem synem Władcy 2 warstwy Otchłani. Miałem 3 rodzeństwa 2 starszych braci Tudidenssa specjalizującego się w iluzjach i magii ognia, Malruna specjalizującego się przyzwaniu demonów i magii ziemi i młodszą siostrę Kelenę, która była mistrzynią iluzji i dominacji (zauroczenia, dominacje, groźby...). Najbardziej byłem związany z Malrunem, gdyż zazwyczaj z nim wyruszałem na przeróżne misje zlecane przez naszego ojca . Moimi były kontrola nad demonami i wyczuwanie energii. Nienawidziłem Tudidenssa, zawsze był tym lepszym, uważał się za takiego i poniżał nas. Jak wszyscy dorośliśmy walczyliśmy o własne warstwy Otchłani. Tudidenss dostał 4 warstwę, Malrun 5, Kelena 6, a ja 7. Byłem z nich najsłabszy, wszystko przez to, że byłem półdemonem - moja matka była człowiekiem.

Dostałem od ojca misję. Miałem zniszczyć wszystkie świątynie bogów, lecz nie udało mi się to...
Obrońcy 17 świątyni rozgromili moje wojska, ale mnie udało się uciec za granice królestwa.

Mój pan władca całej Otchłani dał mi jeszcze jedną, ostatnią szansę miałem podbić z małą grupą demonów wielką katedrę. Do obrony katedry przylecieli nasi najwięksi wrogowie... Niebianie, gdyby nie oni byśmy wygrali, ale moja magia była za słaba na tylu wrogów, a moich żołnierzy za mało, zbyt mało.

Po tej rażącej porażce musiałem opuścić Otchłań...

Co dziwne moje demoniczne moce zaczęły mnie opuszczać. Ale niestety zauważyłem to kiedy już ich prawie nie było. Pomyślałem, że mógłbym rozpocząć naukę nowego rodzaju magii. Magię, która władała nad żywiołem przeciwnym do mojej dotychczasowej magii ognia. Po wielu miesiącach odnalazłem właściwego nauczyciela, który nie bał się mnie i mojego pochodzenia, ale i był jednym z najsilniejszych magów wody.

Po wieloletnich studiach nad tym żywiołem w końcu opanowałem go prawie do perfekcji. Lecz miałem problem z eksperymentem przemiany-chciałem pozbyć się swojej demonicznej natury i stać się w pełni człowiekiem, ale przez pomyłkę w mistycznym rytuale moje ciało na zawsze związało się z żywiołem wody. Stałem się następnym wcieleniem woli Boga Wód. Po tym zdarzeniu wpadłem w straszliwy szał.

Niszczyłem wszystko na swojej drodze: wsi, miasteczka, miasta, garnizony, lasy.

Wiele tygodni później okazało się, że od początku jestem ścigany przez najpotężniejszych magów Erathii, w tym mojego dawnego mistrza.

Odnaleźli mnie. Rozpętała się krwawa bitwa. Moc Boga Wód była zbyt duża, nie mogłem nic zrobić, byłem za słaby, by okiełznać tę "żądzę krwi". Zginęło wielu, zanim udało im się opanować mój szał (Od tamtej pory od czasu do czasu miałem krótkie ataki szału). Dawny nauczyciel był jednym z zabitych. Nie miałem mocy, by walczyć z taką liczbą magów. Pojmali mnie.

Zostałem zabrany pod Sąd Królewski. Królowa wygnała mnie z królestwa, ponieważ nie wiedziała co by zrobiły demony na wieść o mojej śmierci (Najwidoczniej nie wiedziała, że zostałem wygnany z Otchłani).

Po opuszczeniu kraju udałem się na południe - do Bracady. Znalazłem tam Gidię Magów, której przywódcą był Gavin Magnus. Był on drugim człowiekiem, który zechciał mi pomóc. Nauczył on mnie panować nad atakami szału i dał mi to o czym marzyłem - zniszczył za pomocą magii moją demoniczną połowę. Moje ciało przeszło transformację.
Moje rysy twarzy przypominały bardziej ludzkie, rogi zanikły, ogon też, szpony zmalały, oczy przybrały normalny kolor, tak samo włosy. Ale nie wszystko jest doskonałe... Cząstka Boga Wody zmieniła mój kolor skóry na niebieskawy i dała mi umiejętności:
-Oddychanie pod wodą.
-Odporność na, niektóre efekty. Takie jak:
-Uśpienie, czary, rzeczy i zdolności wywołujące halucynacje, odporność na, niektóre czary, wrażliwość na ogień, odporność na chłód, osłabienie w upalne dni.

Obiecałem arcymagowi, że w razie potrzeby może mnie wezwać i wyruszyłem na wędrówkę w poszukiwaniu normalnego domu.

Po 4 miesiącach od opuszczenia Bracady przyszedł do mnie posłaniec od Gavina. Chciał, abym udał się z nim na wojnę z demonami (Cóż za zbieg okoliczności... Dlaczego właśnie z nimi?).

Gdy dotarłem do Bracady widziałem już armię stworzoną z tysięcy golemów, magów, tytanów i dżinów. Maszerowała na północ.

Gdy byliśmy niedaleko Wrót Otchłani widziałem naszych wrogów. W końcu doszło do konfrontacji. Magiczne pociski leciały jak deszcz na demony, których liczebność wcale się nie zmniejszała.
Doszedłem do wniosku, że musiały być to iluzje stworzone przez Lordów Otchłani. Po chwili z każdej strony zaczęły lecieć w nas ogniste kule. Próbowałem je powstrzymać moją magią, ale było ich za dużo bym mógł sam to zrobić, lecz przyłączyły się do moich wodnych pocisków zaklęcia wodne innych magów. Razem udało nam się obronić. Puściliśmy dookoła naszej armii kolosalną falę magicznych pocisków.
Wyczułem w powietrzu moc magiczną tyle jej straciliśmy. W pewnej chwili pojawił się przede mną mój najstarszy brat Tudidenss pan 4 warstwy Otchłani. Jego moce to płomień i iluzja. Nie rozpoznał mnie. Rzucił we mnie 9 ognistymi kulami obroniłem się z łatwością. Przywołałem nad nim potężny słup mrozu.
Nie obronił się, umarł. Nie czułem wyrzutów sumienia. Mój pojedynek się skończył, ale bitwa nadal trwa...

Nadszedł atak szału, a ja osłabiony pojedynkiem nie byłem wstanie go opanować. Rzucałem czary destrukcji we wszystkie strony. Wielu zginęło demonów i sprzymierzeńców. Kiedy atak wściekłości zakończył się było już po bitwie. Wygraliśmy, lecz ja nie czułem powodów do dumy, czy radości. Zacząłem szukać Gavina. Gdy go znalazłem spytałem, czy mogę pójść z tego miejsca, zgodził się.

Wiele miesięcy po bitwie przechodząc przez Krewlod odnalazłem małe spokojne miasteczko, gdzie będę mógł odpocząć od tych wiecznych wojen i szlifować moją nową specjalizację.

I to już koniec mojej opowieści, a może nie? Kto wie? Może to dopiero początek...

Rasa
Genasi wody
Profesja
Elementalista
Skąd
7 warstwa Otchłani
Tytuł
Weteran ( Szczegóły )
Grupy użytkownika
5 ( Zobacz listę )
Dołączył
poniedziałek, 30.08.2010, 2:49
Data urodzin
28 kwietnia
Komentarzy
31
Postów na starym forum
0
Postów
117 ( Zobacz )
Błędnych postów
0 ( Zobacz )
Zawód
Uczeń
Zainteresowania
Starożytna Grecja, fantasy, chemia.