Jaskiniowcy

Zamieszanie w Sali Chwały

Sala Chwały była już wypełniona po brzegi, jednak zza drzwi do wewnętrznych komnat Pretorii można było usłyszeć jedynie ciche pukanie. Z czasem przeradzało się ono w głośniejsze stukanie, następnie dołączyły krzyki: „przecież on musi gdzieś tu być… wszyscy czekają”. Po chwili do Sali wkroczył z zewnątrz kot. Stanął na łapkach i wprawnie otworzył zamek pazurem. Drzwi rozwarły się z hukiem, a dwoje Pretorian spadło na biedne zwierzę. Z powstałej kotłowaniny wyłoniła się już cała trójka. Pierwsza przemówiła Sulia:

- Przepraszamy za opóźnienie, mieliśmy małe problemy z kluczem.
- A właściwie jego brakiem… - dorzucił Nuk.

Elfka rzuciła wymowne spojrzenie DruidKotowi i ten udał się wgłąb komnaty.

- Mamy zaszczyt powitać Was na uroczystości awansowania. - oprócz głosu Sulii słychać było jedynie odgłos pióra Kronikarza.

Nuk wyjął dokument i zaczął czytać:

- „Mocą nadaną mi przez Wysoką Radę, ogłaszam, co następuje:”

Z dniem dzisiejszym obywatelstwo Imperium, a co za tym idzie tytuł jego Mieszkańca otrzymują: zjawa Mosqua, Danyt, elf, założyciel osadowej Gildii Alchemików Def oraz Emanet.

Pełnoprawnymi mieszkańcami Jaskini, Jaskiniowcami, od dzisiaj mogą tytułować się: PenTus, elfi mag i dyplomata Tilogour, a także krasnolud Zyrpak.

W przedostatni krok jaskiniowego awansu właśnie wkraczają nasi nowi Weterani: nieumarła półelfka, Bibliotekarka Dirhavana, wojowniczka z Burdoff Kastylia i Pierzasty Elf ze Srebrnego Lasu - Ptakuba.

Wiwat!

Na ramieniu Pretorianki pojawił się kot i zaczął wesoło pomachiwać kluczem trzymanym w ogonie...

Nuk